niedz.. wrz 25th, 2022

Rosja cierpi na brak chętnych do wyjścia na front.

Aby nadrobić straty w sile roboczej, nieprzyjaciel kontynuuje przymusową mobilizację na czasowo okupowanych terytoriach.

Poinformował o tym Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w porannym raporcie 23 września.

W szczególności w Gorłowce 19 września przedstawiciele 1 Korpusu Armii zatrzymali i zabrali do służby wojskowej dziesięciu mężczyzn, niezależnie od ich wieku i stanu zdrowia.

W okresie od 18 do 20 września br. w areszcie śledczym Ługańsk przedstawiciele prywatnej rosyjskiej firmy bezskutecznie próbowali rekrutować więźniów.

Władze okupacyjne Krymu poinformowały, że główną liczbę rezerwistów planuje rekrutować spośród pracowników prywatnych firm ochroniarskich z doświadczeniem w służbie wojskowej. W Sewastopolu niektóre firmy otrzymały już polecenie sporządzenia listy wszystkich uprawnionych pracowników.

Wiadomo też o wczesnym ukończeniu w Smoleńsku podchorążych kursów maturalnych wojskowej akademii obrony przeciwlotniczej sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej im. Marszałka Wasilewskiego i ich dalszym rozmieszczeniu na stanowiskach w wojskach.

Na podstawie Moskiewskiej Szkoły Dowodzenia Zbrojami Połączonymi od 26 września do 24 października rosyjskie kierownictwo wojskowe planuje spotkanie z obywatelami rezerwy.

Przypomnijmy, że 21 września podczas porannego przemówienia do narodu prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział częściową mobilizację w całym kraju. W ramach mobilizacji, zgodnie z oświadczeniem rosyjskiego dyktatora, do rezerwy trafi wojsko, posiadające specjalizacje wojskowe i doświadczenie bojowe.

Wieczorem tego samego dnia dowiedział się o wymianie jeńców na terenie kilku krajów: Polski, Turcji, Arabii Saudyjskiej i granicy między Ukrainą a Federacją Rosyjską. 200 ukraińskich bohaterów wymieniono na ojca chrzestnego Putina, Wiktora Medwedczuka , a dowódców Azowstalu na 55 najeźdźców.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.