czw.. wrz 29th, 2022

Ponadto zwolniła także pięciu dowódców „Azowa”, którzy z powodu braku wykształcenia „DNR” zostali „skazani” na śmierć.

Teraz Rosja pogrążona jest w prawdziwym chaosie. Zaraz po tym, jak Putin ogłosił częściową mobilizację, na ulicach rosyjskich miast zaczęli wiosłować wszyscy po kolei, nawet bez doświadczenia wojskowego. Na granicach z krajami sąsiadującymi z Rosją powstały kilometrowe korki. A ci pasażerowie odpowiedzialni za służbę wojskową, którzy kupili bilety lotnicze (a w czwartek rano moskiewskie lotniska były po prostu zatłoczone tymi, którzy „chcieli” iść na wojnę), Aerofłot nie wpuścił ich na pokład, obiecując zwrot pieniędzy.

W czwartek 22 września rosyjskie media i opinia publiczna poinformowały, że siódmy tajny akapit dekretu Putina naprawdę odnosi się do mobilizacji 1,3 miliona ludzi, a nie 300 tysięcy rezerwistów, jak powiedział Shoigu, do sierpnia 2023 roku. Jasne jest, że Putin jest w agonii. Wypowiedział wojnę totalną nie tylko Ukrainie i całemu Zachodowi, mówiąc, że tak naprawdę Rosja walczy przeciwko USA i NATO, ale także przeciwko własnemu narodowi. Rosjanie są wiosłowani do wojskowych urzędów meldunkowych i zaciągowych w paczkach, natychmiast wysyłani na front bez przygotowania, jak mięso armatnie.

Osoby, które w środę 21 września jeździły na małe wiece w różnych rosyjskich miastach, pakowano do wagonów ryżowych. A dziś Kreml potwierdził, że oni również otrzymują wezwania, bo to jest legalne. Rosja oficjalnie zamieniła się w duży obóz koncentracyjny. Finlandia i kraje bałtyckie szczelnie zamknęły swoje granice przed Rosjanami. Chociaż przytłaczająca większość ludności Rosji jest przeciwna wojnie i mobilizacji, prawie nie ma wiary w rewolucję lub bunt.

Ale żeby przeanalizować, na co Ukraina powinna się przygotować. Ponieważ TSN. zebraliśmy ekspertyzy na temat tego, czy Putinowi uda się zebrać co najmniej 300 tys. mięsa armatniego, na co szykuje się w przyszłym roku i jak na to wszystko zareaguje Zachód.

Deja vu 21 lutego

We wtorek 20 września, kiedy Duma Państwowa pospiesznie przyjęła poprawki do kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej przewidujące karę do 15 lat więzienia za poddanie się i dezercję, a także wprowadziła do legislacji terminy „mobilizacja” i „czas wojny” Ukraińcy mieli wrażenie, że wszystko wróciliśmy 21 lutego. Następnie, cztery dni przed inwazją na pełną skalę, Putin oficjalnie uznał tzw. LPR/DPR po tym, jak Duma Państwowa odwołała się do niego.

W siódmym miesiącu wojny na dużą skalę, po miażdżącej porażce w obwodzie charkowskim, zdając sobie sprawę, że front rosyjski kruszy się na naszych oczach, Kreml pospiesznie ogłosił fałszywe „referenda” w okupowanych częściach Ługańska, Donieck, Regionów Chersoniu i Zaporoże, które powinny rozpocząć się już w spektaklach 23 września. Zgodnie z „przebiegłym” planem Kremla te okupowane ukraińskie regiony powinny następnie stać się częścią Rosji, a następnie objęte „ochroną” jej arsenału nuklearnego. Co więcej, rosyjscy gauleiterowie twierdzą, że „dołączają” nawet do tych osiedli, które kontrolują Siły Zbrojne Ukrainy.

Dlatego po raz pierwszy zwycięskie przemówienie Putina zagroziło użyciem broni jądrowej słowami „to nie jest blef”. Rzeczywiście, Putin został osaczony. Z jednej strony naciska na niego jego partia wojenna, która pragnie jeszcze większej ilości krwi, z drugiej zaś pragnienie, z którym światowi przywódcy się z nim liczą. W końcu, jak pokazał szczyt SzOW w Samarkandzie, nawet przywódcy państw azjatyckich, których rosyjska propaganda nazywała „solidnymi przyjaciółmi Rosji”, otwarcie śmieją się z Putina.

Świat, choć nie dość, zareagował natychmiast. Prawie wszyscy zachodni przywódcy byli jednomyślni: ogłoszenie przez Putina mobilizacji w Rosji jest przyznaniem się do słabości i porażki. Mit drugiej armii świata już nie istnieje. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że Rosja nigdy nie wygrywa w konflikcie nuklearnym. Premier Wielkiej Brytanii Liz Truss w przemówieniu na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ oświadczyła, że nuklearny szantaż Putina nie zadziała, obiecując zwiększenie wsparcia militarnego dla Ukrainy. Cóż, UE rozpoczęła przygotowania do przyjęcia ósmego pakietu sankcji.

Pełna mobilizacja

Po „nuklearnym” przemówieniu Putina, w którym zapowiedział częściową mobilizację, rosyjscy propagandyści zaczęli propagować tę tezę na wszelkie możliwe sposoby. Mówią, że na front pójdą tylko rezerwiści z doświadczeniem, wojsko w rezerwie, ale nie warunkowo studenci czy poborowi. Ale w rzeczywistości okazało się, że jest odwrotnie.

W rosyjskim segmencie Telegramu pojawiło się wiele czatów, w których zwykli Rosjanie zaczęli udostępniać zdjęcia i filmy z ulic różnych rosyjskich miast, gdzie wezwania wręczano wszystkim, którzy zostali schwytani. Pisali o przypadku, gdy wezwanie zostało przekazane mężczyźnie stojącemu właśnie w korku lub ojcu pięciorga dzieci bez doświadczenia wojskowego i kobiet z wykształceniem medycznym. Za odmowę – więzienie, skąd znów są natychmiast zabierani na wojnę.

Rosyjskie media napisały, że tajna klauzula dekretu Putina odnosi się do mobilizacji ponad miliona ludzi do sierpnia 2023 r., a nie, jak powiedział Szojgu, około 300 tys. jest po prostu zmuszany jak w obozie koncentracyjnym. Ponadto żołnierze, których kontrakty wygasają, również nie zostaną zwolnieni z wojny. Dlatego raczej nie uda im się zabrać do domu skradzionych pralek i lodówek.

Widać, że przy obecnej motywacji Rosjan do walki, ale po prostu nie istnieje, mówienie o zmobilizowanym milionie jest po prostu fantastyczne. Nawet 300 tysięcy trudno w to uwierzyć. Bo już są doniesienia, że ci, którzy przychodzą rano do rosyjskich wojskowych urzędów meldunkowych i rekrutacyjnych, są wysyłani na spotkanie wieczorem. Tak, jest warunkowy – jest.

Według eksperta wojskowego Olega Żdanowa, pierwsi zmobilizowani zostaną natychmiast wyrzuceni na front we wszystkich kierunkach: na prawy brzeg Dniepru, w kierunku Doniecka, Zaporoża i Charkowa.

„Pierwsza fala będzie najgorsza dla tych zmobilizowanych – to tak naprawdę zamachowcy-samobójcy. Nikt ich nie wyszkoli, zostaną im pozostawieni do zatykania dziur. Młode zostaną umieszczone w pierwszej linii okopów i poniosą największe straty.Pierwsza fala może pojawić się na linii frontu gdzieś za miesiąc, nie wcześniej, a druga fala – nie wcześniej niż w nowym roku, „Oleg Żdanow powiedział w wywiadzie dla TSN.ua.

Większość zwolenników Putina i jego krwawej polityki wolała siedzieć na kanapie, obserwując ludobójstwo Ukraińców i groźby zamienienia świata w nuklearny popiół z ekranów ich zombie, ale nie chwytać za broń i ginąć na froncie idee oszalałego kremlowskiego „führera”. Rosyjska propaganda mówi, że fałszywe „referenda” i późniejsza aneksja okupowanych terytoriów ukraińskich powinny podnieść morale Rosjan.

Ale trudno w to uwierzyć. Tak, a Rosja nie będzie w stanie wesprzeć 300 tysięcy zmobilizowanych, nawet jeśli Shoigu je zbierze. Ponadto, według Michaiła Samusa, zastępcy dyrektora Centrum Armii, Konwersji i Rozbrojenia w Sprawach Międzynarodowych, zimą trafią na front. A to jest mundur zimowy, którego w Rosji po prostu nie wystarcza, logistyka i broń, z którą Kreml też ma problemy.

Odpowiedź USA

Według licznych raportów rosyjskich opinii publicznej, wielu Rosjan zaczęło otrzymywać wezwania od półtora do dwóch tygodni temu. Ci, którzy otrzymują te dokumenty, twierdzą, że są one antydatowane. Oznacza to, że Putin podjął decyzję o mobilizacji natychmiast po błyskawicznym blitzkriegu Sił Zbrojnych Ukrainy w obwodzie charkowskim. Ale oczywiście – po upokarzającym szczycie SCO w Samarkandzie.

Interesujące jest również to, co w rzeczywistości poprzedziło to zaostrzenie przez Waszyngton. Wszyscy pamiętamy niespodziewaną wizytę sekretarza stanu USA Anthony’ego Blinkena w Kijowie w przededniu klęski Rosjan w obwodzie charkowskim. Po tym nastąpiło bezpośrednie przemówienie Bidena do Putina w wywiadzie na temat jego użycia broni jądrowej, w którym amerykański prezydent powtórzył trzykrotnie: „Nie rób tego”.

Ale faktem jest, że od samego początku inwazji rosyjskiej na pełną skalę, 24 lutego, Stany Zjednoczone popełniły wielki błąd, gdy na szczeblu prezydenta Bidena stale zauważały, że Waszyngton nie będzie zaangażowany w wojnę w żadnym droga.

„I zamiast mówić, co zrobią USA, ciągle zauważali, czego USA nie zrobią. Moim zdaniem był to błąd. Naprawdę mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski z tego błędu. Jeśli zobaczymy, o co chodzi w retoryce Bidena Tajwan dzisiaj jest całkiem możliwe, że była to właściwie lekcja z tego, co powiedział o Ukrainie, ponieważ już po raz czwarty powiedział, że USA będą zaangażowane, jeśli Chiny zaatakują Tajwan, mimo że nie ma prawnych zobowiązań do ochrony Tajwan nie jest w USA”, powiedziała Alena Hetmanchuk, dyrektor Centrum Nowej Europy, w wywiadzie dla TSN.ua.

Właściwie po tym „nuklearnym” przemówieniu Putina, chociaż mówią, że było ono skierowane bardziej do Rosjan, ze strony Stanów Zjednoczonych nie było wystarczającej jasności.

Po pierwsze, definicja twardych czerwonych linii, co się stanie, jeśli Putin zdecyduje się na użycie taktycznej broni jądrowej. Ale wiemy, że zachodni wywiad natychmiast przed tym ostrzeże.

Po drugie, to przemówienie Putina powinno stać się zachętą dla Białego Domu do ostatecznego odblokowania dostaw czołgów, pocisków ATACAMS o zasięgu 300 km i samolotów na Ukrainę. Tego jednak też nie słyszymy. Możliwe jednak, że tego typu broń znajdzie się w kolejnym dużym pakiecie pomocy wojskowej dla Ukrainy za 11,7 mld USD.

Po trzecie, nie ma synchronicznych działań USA i UE w celu zaostrzenia sankcji wobec Rosji. Tak, UE zapowiada przygotowania do przyjęcia 8. pakietu sankcji. Jednak według europejskiej prasy może to obejmować np. zakaz importu diamentów i dóbr luksusowych, co oczywiście nie wpłynie na rosyjską machinę wojskową.

Być może na Zachodzie, zwłaszcza w USA, obstawia się wewnętrzny zamach stanu w Rosji. Co więcej, może w tym pomóc całkowite zamknięcie granic dla rosyjskich turystów, z uwzględnieniem tych, którzy unikają poboru. Według premier Litwy Ingridy Simonyte ani Wilno, ani inne państwa nie są zobowiązane do ratowania Rosjan przed mobilizacją, bo od 2014 roku decydują, jakie stanowisko w tej wojnie zajmą. W szczególności słowacki minister obrony Jarosław Nagy jest przekonany, że mobilizacja w Rosji zakończy się obaleniem Putina.

Tak, mimo chaosu w szeregach rosyjskich propagandzistów, wytyczana jest już jedna ogólna linia: wymiana więźniów jest sygnałem dla Rosji, że jest gotowa do negocjacji. O tym w szczególności w czwartek 22 września oświadczył wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow, mówiąc, że Kreml jest gotowy do negocjacji z Waszyngtonem.

Jednak Zachód nie udzielił jeszcze odpowiedzi na główne pytanie. Jeśli Kremlowi uda się przeprowadzić te fałszywe „referenda” i bezprawnie zaanektować terytoria ukraińskie, a Siły Zbrojne Ukrainy przejdą do ofensywy i zaczną je odbijać, co dalej? Jakie środki ostrożności Zachód gotów jest podjąć, aby wykluczyć nawet opinię Putina o możliwości użycia taktycznej broni jądrowej? Do tej pory słyszeliśmy tylko pomysły Joe Bidena i innych zachodnich przywódców o możliwości zreformowania ONZ, poszerzenia liczby stałych (kraje klubów nuklearnych) i niestałych członków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.