czw.. paź 6th, 2022

Ukraina może odczuć efekt „częściowej” mobilizacji Rosjan na froncie nie wcześniej niż w grudniu 2022 roku. Jest to jednak mało prawdopodobne, aby w krótkim okresie w jakiś sposób wpłynęło to na sytuację na froncie.

Duży wpływ ma czynnik czasu, ponieważ mobilizacja , jak każdy proces na poziomie państwa, wymaga przede wszystkim czasu.

W rozmowie z Ukrinform powiedział o tym pierwszy zastępca przewodniczącego Sejmowej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego, Obrony i Wywiadu generał broni Mychajło Zabrodski.

„Minimalne doświadczenie, wysiłki organizacyjne, lokalna korupcja powinny odegrać swoją rolę. Oczywiście ostatnie propozycje zaostrzenia odpowiedzialności karnej za uchylanie się od poboru w czasie wojny nie trafiły do Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej przypadkowo” – powiedział deputowany ludowy.

Według Zabrodskiego nie ma powodu podejrzewać rosyjskich rezerwistów o „nadmierny entuzjazm” do mobilizacji. W związku z tym procedura zgłoszenia, odbioru i wysłania do jednostek wojskowych może trwać co najmniej od jednego do dwóch miesięcy.

„Jeżeli zostanie wprowadzone minimum niezbędne do przeszkolenia zmobilizowanych, zajmie to jeszcze co najmniej jeden miesiąc. W ogólnym ujęciu operacyjnym oznacza to, że rosyjskie dowództwo może liczyć na praktyczne wyniki mobilizacji nie wcześniej niż w grudniu br . – wyjaśnił generał porucznik.

Jednocześnie sugerował, że okres ten można skrócić dzięki środkom nadzwyczajnym i zaniedbaniu przygotowań. Jest jednak oczywiste, że „częściowa” mobilizacja w krótkim okresie raczej nie wpłynie na sytuację na froncie.

Przypomnijmy, według rosyjskich mediów, w rzeczywistości w Federacji Rosyjskiej planują zmobilizować milion osób, a nie oficjalnie ogłoszono 300 tysięcy osób.

Przeczytaj także:

Subskrybuj nasze kanały w Telegramie i Viber .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.