wt.. paź 4th, 2022

Żdanow zwrócił uwagę na wideo z przebiegu mobilizacji w Jakucji i Buriacji, na którym widać, że mężczyźni w wieku 40+ są przywożeni do wojskowych urzędów meldunkowych i rekrutacyjnych.

Pierwsza fala zmobilizowana w Rosji będzie miała około 100 tysięcy osób. Zasadniczo będą to żołnierze słabo wyszkoleni i słabo wyposażeni.

O tym powiedział ekspert wojskowy Oleg Żdanow w wywiadzie dla rosyjskiego dziennikarza i działacza na rzecz praw człowieka Marka Feigina.

„Pierwsza fala zmobilizowanych to „mięso armatnie”, a właściwie zamachowcy-samobójcy. Szybkość pojawienia się tych ludzi na froncie to miesiąc, a nie wcześniej. Liman w obwodzie donieckim, o wyzwolenie którego trwają obecnie walki – red.)” – powiedział ekspert.

Żdanow zwrócił uwagę na wideo z przebiegu mobilizacji w Jakucji i Buriacji, na którym widać, że mężczyźni w wieku 40+ są wprowadzani do wojska.

„W ciągu siedmiu miesięcy wojny Federacja Rosyjska prawie całkowicie „odgarnęła” swoją rezerwę operacyjną. Tylko nieliczni nie ulegli ochotniczo-przymusowemu poborowi. Dlatego teraz są mężczyźni w średnim wieku 40+ To nie są żołnierze. To są kompanie marszowe, jak w 1941 roku, które sformowały i wysłały na front, nawet nie przebierając się w cywilne ubrania. I pierwsza fala pójdzie na front w takim tempie, żeby takie łatać dziury jak w Limanie – uważa ekspert.

A druga fala, według Żdanowa, może pojawić się na froncie nie wcześniej niż w Nowym Roku, a może później.

Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że decyzja Kremla o mobilizacji była szczerym przyznaniem się, że ich kadrowa armia nie wytrzymała i rozpadła się na Ukrainie.

Przeczytaj także:

Subskrybuj nasze kanały w Telegramie i Viber .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.