czw.. wrz 29th, 2022

We Lwowie naukowcy wraz ze studentami opracowali bandaż, który może zatrzymać krwawienie tętnicze i niezawodnie chronić ranę podczas długotrwałego transportu pacjenta.

Bandaż przeszedł pierwszy etap testów i okazał się sukcesem, więc teraz czeka na ostateczną akceptację lekarzy.

Kolejnym wynalazkiem Politechniki Lwowskiej, który jest już aktywnie wykorzystywany przez naszych bojowników na czele, są opatrunki hydrożelowe. Przydają się w przypadku oparzeń, a także leczą rany. Mówi o tym historia dziennikarzy TSN .

Jeśli chodzi o opracowany bandaż, jest on analogiem znanego na całym świecie leku, który zatrzymuje krew w ciężkich ranach. Zagadką jest jednak to, jakie komponenty naukowcy wykorzystali do ich opracowania.

„Chcieliśmy, aby cechą naszego bandaża było to, że tworzy silny mechaniczny skrzep. Nawet gdy krwawienie zaczyna się ponownie, krew nie wypływa” – mówi Salomea Kapatsilo, studentka Politechniki Lwowskiej z grupy naukowej, która opracował ten bandaż.

Według niej, na linii frontu taki bandaż może uratować życie. Mówimy o tętniczym – najniebezpieczniejszym krwawieniu. Po zranieniu bojownicy otrzymują opaskę uciskową, która uciska kończynę, a tym samym zmniejsza utratę krwi. Ale jeśli pójdziesz daleko do szpitala i opaska uciskowa zbyt długo uszczypnie cię w rękę lub nogę, proces umierania zaczyna się w tkankach. Może to prowadzić do amputacji. Opatrunek hemostatyczny pozwala poluzować opaskę uciskową i uratować zakończenie.

„To bardzo ważne, ponieważ we współczesnych realiach przetransportowanie wojownika od zera do miejsca, w którym wykwalifikowany chirurg może mu pomóc, zajmuje bardzo dużo czasu” – mówi Solomiya Kapatsilo.

Bandaż hemostatyczny jest wciąż na etapie badań klinicznych. Ale opatrunki hydrożelowe, które pomagają leczyć rany, są już tutaj produkowane i przekazywane bojownikom.

„Istnieją już cztery doniesienia o bardzo skutecznym wykorzystaniu do oparzeń bombami fosforowymi” – powiedział Wołodymyr Samarik, doktor chemii na Politechnice Lwowskiej.

Takie opatrunki istnieją na świecie od dawna, ale ich tkanina jest syntetyczna. Tutaj – tylko naturalne składniki. Najpierw arkusze hydrożelu są cięte na małe kawałki. A potem wysterylizowany.

„To jest lampa ultrafioletowa. Na szkle kładziemy bandaże, potem sterylizujemy po 30 minut z każdej strony” – mówi Daria Botsula, studentka Politechniki Lwowskiej.

Nawet w warunkach bojowych nałożenie bandaża jest bardzo proste – trzeba otworzyć opakowanie, zdjąć folię ochronną i zamknąć ranę.

„Aplikujemy, mocujemy tutaj jedną krawędź i przyklejamy” – dodała Natalya Nosova, badaczka z Wydziału Chemii Organicznej.

Finansowanie produkcji – zarówno państwowe, jak i kosztem filantropów. Naukowcy przekazali już szpitalowi i na linię frontu ponad 40 000 opatrunków hydrożelowych.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.