czw.. paź 6th, 2022

Minister spraw zagranicznych Białorusi Władimir Makiej powiedział, że jego kraj chce być mediatorem w negocjacjach między Ukrainą a Rosją.

Minister stanu, z którego terytorium zbombardowano Ukrainę , uważa, że jego kraj nie jest zamieszany w militarną agresję, ale jest zmuszony cierpieć z powodu zachodnich sankcji.

Makiej powiedział to podczas przemówienia w ONZ, piszą białoruskie media propagandowe.

Białoruski minister wygłosił narrację rosyjskiej propagandy, mówiąc, że „nie można zagwarantować bezpieczeństwa jednego państwa, lekceważąc interesy drugiego”. Jednocześnie szef białoruskiego MSZ skarżył się na zachodnie sankcje, twierdząc, że jego państwo nie jest stroną konfliktu i zapominając, z czyjego terytorium regularnie wystrzeliwane są rakiety na Ukrainę. Ubolewał też, że Ukraińcy uważają Białoruś za wroga, choć jeszcze przed 2021 r. państwa prowadziły działalność gospodarczą.

Makei cynicznie stwierdził, że „Ukraińcy przeżywają tragedię z powodu wojny”. Oskarżył też Zachód o dostarczanie broni na Ukrainę dla fikcyjnych „neonazistów”, których widzą władze rosyjskie i białoruskie.

Białoruski minister powiedział, że jego kraj udzielił schronienia 200 tys. ukraińskich uchodźców, którzy rzekomo przyjeżdżają tam nawet z krajów UE.

Makiej powiedział, że Białoruś mogłaby stać się pośrednikiem między Federacją Rosyjską a Ukrainą i organizować rozmowy pokojowe na swoim terytorium. Białoruski minister domaga się też, aby w trakcie tych negocjacji „uwzględnić także interesy Białorusi”.

Przypomnijmy, że Rosjanie ukrywający się przed mobilizacją na Białorusi zostaną wysłani do Federacji Rosyjskiej .

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.