wt.. paź 4th, 2022

Według rosyjskiego dziennikarza zapowiadana przez Putina mobilizacja na pewno nie odbędzie się w takiej formie, w jakiej on sobie wyobraża ją zorganizowaną.

Większość Rosjan nie jest gotowa umrzeć za Putina i iść na wojnę na Ukrainie, dlatego będzie szukała wszelkich możliwości uniknięcia mobilizacji.

O tym powiedział rosyjski dziennikarz opozycyjny Igor Yakovenko w komentarzu do Channel 24.

Według dziennikarza zapowiadana przez Putina mobilizacja na pewno nie odbędzie się w takiej formie, w jakiej on sobie wyobraża ją zorganizowaną.

„Dla mnie to oczywiste. Oznacza to, że ludzie po prostu tego będą unikać, będą się ukrywać, zmieniać miejsce zamieszkania. Nikt nie chce umierać. Rosjanie nie mają o co walczyć, ponieważ zdecydowana większość tego nie dostrzega wojna”, mówi Jakowenko.

Dziennikarz zauważa: jeśli przed wojną było „gdzieś daleko” i nie podniecało zwykłych Rosjan, to teraz puka do ich drzwi.

„Do tej pory wojna była „gdzieś w telewizji”, można było walczyć „na kanapie”, ale teraz wojna dotarła do Rosji i to w ogóle nie odpowiada większości Rosjan, którym obojętnie było, że gdzieś ktoś zabijał Ukraińców i ginie. A teraz, kiedy jest realna groźba wysłania na front, nikomu to nie odpowiada. Dlatego wszyscy tego unikną – uważa opozycjonista.

Jako przykład niechęci Rosjan do walki podał panikę i masowy exodus za granicę.

” Właściwie zniknęły darmowe bilety na loty do Turcji, Armenii, Gruzji . To znaczy ludzie zaczęli w jakikolwiek sposób uciekać od mobilizacji” – podsumował Jakowenko.

Przypomnijmy, że dzisiaj, 21 września, rosyjski dyktator Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji.

Następnie Rosjanie zaczęli wychodzić na pierwsze protesty przeciwko mobilizacji, ale protestujący zostali szybko rozpędzeni przez siły bezpieczeństwa.

Przeczytaj także:

Subskrybuj nasze kanały w Telegramie i Viber .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.