wt.. paź 4th, 2022

Grozi im więzienie.

W Kijowie funkcjonariusze organów ścigania ujawnili rosyjskich agentów, którzy zbierali informacje o geolokalizacji obiektów infrastruktury krytycznej stolicy i Sił Obronnych.

Zostało to zgłoszone do SBU.

Zwracali szczególną uwagę na lokalizację ukraińskich jednostek wojskowych, w tym Gwardii Narodowej, elektrowni cieplnych i węzłów kolejowych .

Zdrajcy wysyłali informacje do najeźdźców za pośrednictwem anonimowych kanałów telegramów . Za każdy raport najeźdźcy przekazywali nagrodę pieniężną w wysokości równowartości 5000 hrywien . Aby zamaskować płatności, atakujący wykorzystali elektroniczne wymienniki kryptowalut i karty bankowe wydawane nominowanym.

Według śledztwa grupa agentów została utworzona przez pracownika wydziału FSB w obwodzie rostowskim po rozpoczęciu inwazji na pełną skalę. Składał się z czterech mieszkańców Kijowa .

Za spisek otrzymali pseudonimy operacyjne, m.in. „Y”, „Szaman” i „Narik” . Próbowali zaangażować mieszkańców obwodu czerkaskiego w działania rozpoznawcze i dywersyjne.

Napastnicy sfotografowali obiekty i przekazali Federacji Rosyjskiej materiały ze znakami na mapach elektronicznych i dokładnym opisem otaczającego terenu. Otrzymywane informacje najeźdźcy planowali wykorzystać do przeprowadzenia serii uderzeń rakietowych na Kijów w ramach przygotowań do sezonu grzewczego.

Trzech intruzów zostało poinformowanych o podejrzeniu zdrady stanu popełnionej w stanie wojennym. Sąd wybrał dla nich środek zapobiegawczy w postaci aresztu . Inny oskarżony został poinformowany o podejrzeniu z art. 114-2 kodeksu karnego Ukrainy.

Zdjęcie: SBU

Zdjęcie: SBU

Zdjęcie: SBU

Zdjęcie: SBU

Zdjęcie: SBU

Przypomnijmy, że były pracownik Ukrposhty jest podejrzany o kolaborację i nielegalne przekazywanie okupantom w Zaporożu samochodów służbowych o wartości 2,5 mln hrywien .

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.