czw.. paź 6th, 2022

Ekspert wojskowy uważa, że zaostrzenie niezadowolonych nastrojów Rosjan na tle zapowiedzi częściowej mobilizacji w Federacji Rosyjskiej jest nieuniknione.

Nowe poprawki karzące za zamieszki i dezercje w Rosji nie pomogą w zablokowaniu zamieszek przeciwko zapowiedzianej przez Putina mobilizacji.

TSN.ua opowiedział o tym ekspert wojskowy Aleksander Kovalenko.

„Kolejną represyjną metodą jest wprowadzenie poprawek mających na celu ukaranie zamieszek i dezercji. Ale tak czy inaczej, te zamieszki prędzej czy później pojawią się” – powiedział.

Ekspert porównał obecną sytuację z wydarzeniami wojen rosyjsko-czeczeńskich.

„Kiedy miały miejsce wydarzenia pierwszej i drugiej wojny czeczeńskiej, było wielu niezadowolonych ze sposobu, w jaki wojska rosyjskie zostały dostarczone podczas tej wojny, jak ich dowódcy wykorzystali. Było wiele skandali na tym poziomie. To był wstyd dla nowej armii rosyjskiej. To samo stanie się. Teraz, co więcej, teraz będzie to działo się z zupełnie inną intensywnością, bo ta częściowa mobilizacja nie rozwiązuje problemów, które mogłaby rozwiązać powszechna mobilizacja, ale stwarza problemy, które może stworzyć ogólną mobilizację” – mówi Kovalenko.

Dodał, że teraz Rosja nie ma skutecznego elementu do tłumienia oporu ludności.

„Element represyjny, aby stłumić zamieszki i bezpośredni opór w Rosji, potrzebuje środków, które powinny działać w kierunku tłumienia tych elementów, a dziś praktycznie ich nie ma. Nawet Gwardia Narodowa jest teraz wykorzystywana w działaniach wojennych. rozmawiać o tym, czy nie mogą w pełni kontrolować sytuacji w kraju, aby stłumić chaos społeczno-polityczny w kraju. Poprawki istnieją tylko na papierze” – powiedział.

Przypomnijmy, że dzisiaj, 21 września, rosyjski dyktator Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji.

Później Rosjanie zaczęli wychodzić na pierwsze protesty przeciwko mobilizacji.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.