niedz.. wrz 25th, 2022

Konieczna jest nie tylko rekrutacja ludzi, ale także to, że ktoś musi nimi dowodzić – zaczynając od dowódców niższego szczebla.

Głównym problemem mobilizacji w Federacji Rosyjskiej jest niedobór kadr podoficerów – dowódców oddziałów.

Opowiedział o tym były rzecznik Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, uczestnik licznych operacji pokojowych w różnych krajach, ekspert wojskowy Władysław Wołoszyn.

„Młodsi oficerowie to dowódcy plutonów i kompanii. A z nimi Rosja ma ogromny niedobór, bardzo trudno takich ludzi zmobilizować i obsadzić te stanowiska. Bo to są sierżanci i oficerowie, muszą mieć przeszkolenie wojskowe, wykształcenie wojskowe, muszą gotowi dowodzić i zarządzać tymi częściami. A to będzie problem. Zdobycie mięsa armatniego to nie kwestia porządku w przedsiębiorstwach, a do tego, co złapią na ulicach i wyślą do wojska. Ale to jest bardzo ryzykowne ścieżką – mogą dojść do wybuchów społecznych” – zauważył ekspert.

Przypomnijmy, że 21 września prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o częściowej mobilizacji . Według Shoigu w ramach mobilizacji planowane jest zrekrutowanie do wojska 300 tys. osób.

Przeczytaj także:

Subskrybuj nasze kanały w Telegramie i Viber .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.