pon.. paź 3rd, 2022

W górach ratownicy udzielali pomocy turystom, którzy z powodu złej pogody znaleźli się w trudnych warunkach i nie mogli ruszyć dalej.

Chłopak i dziewczyna wybrali się w góry, gdzie ze względu na trudne warunki pogodowe nie mogli dalej samodzielnie poruszać się. Mieszkańcy Kijowa potrzebowali pomocy ratowników.

Ratownicy zgłaszają to.

19 września 22-letni turysta zwrócił się do ratowników. Mieszkaniec Kijowa powiedział, że on i jego dziewczyna, urodzona w 2002 roku, jadą wzdłuż grzbietu Czernogorskiego od jeziora Brebeneskuł na Zakarpaciu w kierunku góry Dembronia (na granicy obwodów Zakarpackiego i Iwano-Frankowskiego), ale nie mogą samodzielnie kontynuować ruchu z powodu silnego wiatru, ograniczonej widoczności, niskiej temperatury.

Turyści przeprowadzili przejście grzbietem Czernogorskim od traktu Zaroslak do wsi Dzembronia, przez miasto Spitsy, jezioro Nesamovitoe, jezioro Berbeneskuł, miasto Gutin Tomnatik, miasto Menchul.

„Aby pomóc turystom, natychmiast zaangażowano wydział poszukiwawczo-ratowniczy w Jawirniku, oparty na górze Pop Iwan, a Centrum Koordynacji Operacyjnej Głównej Dyrekcji Państwowej Służby Ratunkowej w obwodzie zakarpackim miało przyciągnąć ratowników górskich z Rachowa do pomocy w akcji poszukiwawczo-ratowniczych” – czytamy w raporcie.

Ratownicy odnaleźli ofiary, rozgrzali je i zaprowadzili nad jezioro Brebeneskuł na Zakarpaciu, gdzie spotkali się z ratownikami z Zakarpacia. Następnie ofiary były eskortowane do karetki pogotowiem śnieżno-bagiennym.

We wsi Bogdan na Zakarpaciu ratownicy przekazali rannym lekarzom. Turyści odmówili dalszej hospitalizacji.

Przypomnijmy, że w Karpatach na jednym z najwyższych szczytów było dużo śniegu. Widoczność w górach jest ograniczona, a miejscami powyżej kolan na śniegu.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.