pon.. paź 3rd, 2022

W mieście Chmielnik w obwodzie winnickim dzieci zjednoczyły się w ochotniczy zespół, aby zebrać pieniądze dla wojska. Sprzedają kwiaty, domowe ciasteczka i domowe dekoracje.

Sześciu dziewczynek i chłopców, z których najmłodszy ma zaledwie 5 lat, samodzielnie wypieka smakołyki i robi bukiety, a potem wszystko sprzedają w centrum zbiórki APU.

13-letni Władysław piecze swoje ulubione ciasteczka makowe według przepisu swojej mamy. W tym samym wieku co Ilya i pięcioletni brat Artemka pomagają bić i ugniatać ciasto. Już gotowe ciasto tworzą trzy sąsiednie dziewczyny.

20 minut w piekarniku i ciasteczka makowe są gotowe, jego dzieci sprzedają na pomoc ukraińskiej armii. Dorośli są zaskoczeni, zwłaszcza gorliwością najmniejszego Artema. „Mówi: „Babciu, oddam ci wszystkie moje pieniądze, tylko po to, żeby rakiety nie latały”. Wróciłem do domu z pracy, ale dzieci nie ma, ale sprzedają. Wracam do domu, mówią mi, że pieką ciasteczka, robią bukiety – mówi babcia dzieci.

Wciąż gorące ciasteczka, wiadro kwiatów i domowe dekoracje niosą dzieci w centrum Chmielnika. Obywatele kupują, często bez pytania o cenę, wrzucają do banku tyle, ile mogą. W skład zespołu młodych wolontariuszy wchodzi 10-letnia Veronika z Chersoniu. Jej rodzinna wieś Posad – Pokrovskoe zajęta.

„Podoba nam się tutaj, ale czekamy na koniec wojny i wracamy do domu. Pomagamy żołnierzom, żeby dobrze sobie radzili i wygraliśmy wojnę – mówi dziewczyna.

Za kilogram ciasteczek i kilka bukietów dostaliśmy dziś około tysiąca hrywien. „Za rzeczy, za jedzenie. A także dla mieszkańców, na czapki, żeby było im cieplej, bo robi się już zimniej. Muszą coś przekupić na zimę” – mówią młodzi wolontariusze, gdzie przesyłają swoje zarobki.

Kilka tygodni później kolegom udało się zebrać ponad 10 tysięcy hrywien, są one przekazywane dorosłym wolontariuszom. Nikołaj przewozi ładunek humanitarny na pozycje. Za zebrane przez dzieci pieniądze obiecał kupić ubrania i amunicję. Obiecał podziękować swoim małym kolegom. „Obiecałem im, że kiedy będzie zwycięstwo, zabiorę ich do Kijowa na paradę zwycięstwa. Mają motywację i motywację – mówi mężczyzna.

A dzieci zaczynają nowe spotkanie dla kamery termowizyjnej.

Przeczytaj także:

W rejonie Czernihowa brakuje wolnych miejsc pracy, więc ludzie wysyłani są do sprzątania gruzów, ale są zadowoleni z takiej pracy

Historia dronów: od balonu do „Bajraktaru”

Aby kontynuować wojnę na Ukrainie, Rosja poddaje Syrię: coraz więcej broni z Assada jest eksportowanych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.