czw.. paź 6th, 2022

Podczas inwazji na pełną skalę Siły Zbrojne Ukrainy zniszczyły ponad 2000 rosyjskich czołgów – to więcej niż w służbie pięciu europejskich krajów NATO. Jednak według wymownych statystyk pojawia się kluczowe pytanie: kiedy Rosji zabraknie sprzętu i pocisków?

Rosja obala systemy rakietowe S-300 na Krymie. Te przeciwlotnicze kompleksy są przebudowywane przez rashistów na ostrzał celów naziemnych. Faktem jest, że takie pociski prawie nie są w stanie celować w cel, ale mogą z łatwością skosić ludność cywilną, uderzając w środek ulicy lub placu zabaw, mówi TSN .

Ale uzupełnienie krymskiego arsenału broni terrorystycznej jest znaczące, ponieważ Rosja przetransportowała te wyrzutnie rakiet z Syrii. W prowincji Masjaf kompleks S-300 naprawiono na wiosnę, ale już w sierpniu – puste miejsce. Te systemy obrony przeciwlotniczej zostały zauważone w syryjskim porcie Tartus. Pod koniec sierpnia przypłynął stamtąd statek, zacumowany przy wojskowych nabrzeżach w Noworosyjsku. A ponieważ to żelazko nie strzela, według monitoringu przestrzeni powietrznej, w ostatnich dniach rosyjski Tu-154 dwukrotnie latał z Moskwy do Syrii.

Analitycy twierdzą, że Putin przenosi także zasoby ludzkie z Syrii na wojnę na Ukrainie. Oczywiście Kreml nie wyraża tych faktów, bo zdrada jego wasala Baszara al-Assada nie pasuje do narracji „wszystko idzie zgodnie z planem”. Nie ma wątpliwości, że mamy wystarczające zasoby, aby wygrać – nie tylko zasoby materialne, ale także zasoby intelektualne, moralne – cytuje Matvienko.

Ale wszystkie te pewne siebie wypowiedzi łamią jeden prosty fakt – aby kontynuować wojnę na Ukrainie, Rosja poddaje Syrię. Kraj, w którym od dziesięcioleci zdeponowano miliardy petrodolarów i wypełniono je krwią.

Degradacja rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego nie budzi już wątpliwości, że Putin wpompował miliardy nie w swój własny rozwój, ale w komponenty zagraniczne. Cała modernizacja wojskowa polega na przeorientowaniu kluczowych producentów na pracę z obcym sprzętem. Rzeczywista ilość sprzętu wojskowego jest wielką tajemnicą. Od dziesięcioleci dokładna liczba samochodów, pocisków czy pocisków nie została oficjalnie nigdzie ustalona. Od czasu do czasu wyciekają numery uzupełnień arsenału.

W 2010 roku roczna rozbudowa artylerii wyniosła półtora miliona. A już w 2017 r. tempo uzupełniania rakiet odnotowano na poziomie ponad 10 tys. jednostek. Na przykład teraz rosyjscy najwyżsi urzędnicy stali się bardziej aktywni w zwiedzaniu obiektów wojskowych. Na przykład Dmitrij Miedwiediew nagle znalazł się w fabryce prochu w mieście Perm, która w maju cierpiała z powodu chłopaków z powodu nieostrożnego palenia tajemniczych twarzy. Ta fabryka produkuje wiele systemów rakietowych, znanych jako „Grad” lub „Smerch”, które teraz terroryzują ukraińskie miasta.

Dane liczbowe dotyczące modernizacji i produkcji ciężkiego sprzętu są orientacyjne. Na przykład dziesięć lat temu, według doniesień w Rosji, modernizowano do 650 czołgów i pojazdów opancerzonych rocznie. W ubiegłym roku Uralvanonzavd poinformował o dostawach 50 sztuk. Co wydarzy się w tym roku, nie wiadomo, biorąc pod uwagę zawiadomienie o zawieszeniu tego giganta.

To, co jest przechowywane w magazynach wybudowanych przed zimną wojną, jest ogromną tajemnicą nawet dla samych Rosjan. Ale jedno jest pewne, że są tam przechowywane eksponaty muzealne. Bo w konfrontacji przeszłości z przyszłością – bronią II wojny światowej i środkami do prowadzenia wojny piątej generacji, przewaga sztucznej inteligencji nad tuwiańskimi maruderami jest bezwarunkowa.

Dlatego wybredne przewracanie przez Kreml morderczej broni z zacofanej Białorusi, Iranu czy Syrii może oczywiście nadal zwiększyć liczbę syren w naszych miastach, ale absolutnie nie jest w stanie wpłynąć na wynik tej wojny. Nawiasem mówiąc, syreny nie są faktem – z 5 pocisków wystrzelonych wczoraj wzdłuż Dniepru wszystkie pięć zostało zestrzelonych.

Przeczytaj także:

Siły Zbrojne Ukrainy udaremniają wszystkie plany Kremla dotyczące przeprowadzenia pseudoreferendów: lokale igrają, Ukraińcy sabotują

„Ulegli propagandzie”: czeskie władze nie poparły wiecu zwolenników Rosji

Mieszkańcy Irpin próbują ratować zrujnowane budynki przed deszczem i zimnem, ale nawet to nie wystarcza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.