czw.. paź 6th, 2022

Ekspert wojskowy Oleg Żdanow skomentował zagrożenie dla Ukrainy, jakie stanowi duża grupa nieoznakowanych czołgów i systemów obrony przeciwlotniczej wykrytych przez Białorusinów, przemieszczających się na Białorusi w kierunku południowym.

Zdaniem eksperta może to być przygotowanie do zbrojnych prowokacji Białorusi, ale wojsk rosyjskich.

Żdanow mówił o tym na swoim kanale YouTube 3 września.

„Tak, ten rzut został zauważony. Są informacje z naszego wywiadu. Nasz wywiad mówi, że w pobliżu granicy składują czołgi, pojazdy opancerzone, artylerię i systemy obrony przeciwlotniczej. Całkiem możliwe, że mogą być zbrojne prowokacje z Białorusi, ale przez wojska rosyjskie. Nie sądzę, że armia białoruska nadal będzie chciała brać udział w tej wojnie. Chociaż nie możemy w pełni zagwarantować, że Białorusini się do niej nie dostaną – zauważył ekspert wojskowy.

W tym kontekście wyjaśnił, że Rosja naprawdę potrzebuje drugiego frontu, aby odciągnąć siły ukraińskie od obrony obwodu donieckiego.

„Potrzebują przerwy operacyjnej i chcieliby wycofać część naszych wojsk. Widzisz, nie mogą zająć regionu Doniecka, więc całkiem możliwe, że będą zbrojne prowokacje. Nie tak jak w Czernihowie i Sumach, gdzie po prostu ostrzelać nasze terytorium. Całkiem możliwe, że tutaj mogą być prowokacje, zwłaszcza podczas ćwiczeń lub po nich, lub pod pozorem ćwiczeń – zasugerował Żdanow.

Zaznaczył przy tym, że zachowuje spokój, bo Ukraina od dawna i od dawna wzmacnia linię obrony na granicy z Białorusią.

Ekspert wyjaśnił też, dlaczego proponuje zbrojne prowokacje, a nie inwazję.

„Ponieważ jeden rzut to jeden batalion, to jest co najwyżej jedna grupa batalionowo-taktyczna. Tylko przy wzmocnieniu artylerii, przy wzmocnieniu czołgów nie będzie w stanie przeprowadzić inwazji. Może przeprowadzić rozpoznanie na siłę, zbrojna prowokacja, ale… (nie inwazja – przyp. red.)” – powiedział Żdanow.

„Ale to jest bez znaków identyfikacyjnych – trudno będzie ustalić, kto to jest. Tylko chwytając jeńców możemy ustalić, czyj, lub przechwytując komunikację radiową. Może być próba wciągnięcia Białorusi w wojnę w ten sposób. Bez identyfikacji znaki, wpuszczą swoich żołnierzy. Albo w ostatniej chwili nakleją na sprzęt znaki identyfikacyjne armii białoruskiej i ruszą do ataku – ten sam zwiad obowiązuje – dodał wojskowy ekspert.

Przypomnijmy, w przeddzień Żdanowa powiedział, że wojska rosyjskie raczej nie będą próbowały powtórzyć inwazji Białorusi na Ukrainę podczas nowych ćwiczeń planowanych na Białorusi w celu „wyzwolenia terytoriów okupowanych”.

Przeczytaj także:

Subskrybuj nasze kanały w Telegramie i Viber .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.