czw.. paź 6th, 2022

Ukraina bez wątpienia wyzwoli wszystkie swoje terytoria od rosyjskich najeźdźców, ale potrwa to długo, ciężko i z dużymi stratami. Jednak najtrudniejsze w tym sensie są pierwsze dwa lub trzy szarpnięcia.

W pewnym sensie zakończenie wojny lub jej wygranie może być trudniejsze niż rozpoczęcie wojny.

Opowiedział o tym w rozmowie z liderem rosyjskiej opozycji i prawnikiem Markiem Feiginem doradca Kancelarii Prezydenta Ukrainy Aleksiej Arestowicz.

„Jako Aleksiej Arestowicz mówię, że tak jest. Oczywiście zwrócimy wszystkie nasze terytoria, ale społeczeństwo musi przygotować się na to, że będzie to długie, bardzo trudne i krwawe . Bo napastnicy zawsze ponoszą większe straty niż obrońcy Z wyjątkiem rzadkich przypadków – kiedy można było tam złapać wroga, rozbić go i wziąć do niewoli, a on nawet nie miał czasu na drganie – ostrzegł doradca OP.

„Co teraz idzie do Chersoniu – powoli, co metr, krwią żołnierzy, odzyskujemy tam naszą ziemię, obracając ją z zachodu na wschód. Możesz sobie wyobrazić, ile wysiłku i krwi będzie potrzeba, aby uwolnić całą okupowaną terytorium” – dodał Arestowicz.

Jednocześnie zauważył, że dobrą wiadomością jest to, że pierwsze dwa lub trzy szarpnięcia są najtrudniejsze.

„Jeśli to zrobimy, rosyjski system obronny upadnie w dużej mierze. A wszystkie inne sukcesy będą łatwiejsze. Ale musimy zdobyć pierwsze dwa lub trzy Everesty i będą one naprawdę trudne. Wtedy będzie łatwiej” powiedział doradca biura prezydenckiego.

„W pewnym sensie zakończenie wojny lub wygranie wojny może okazać się trudniejsze niż rozpoczęcie wojny. Pod względem zasobów, krwi, grawitacji, wysiłków psychologicznych, silnej woli i tak dalej. posuwają się naprzód, musimy zebrać wszystko razem, w tym psychologicznie, i zachować silną wolę, ponieważ w końcu wygrywa ten, kto ma silniejszą wolę ”- wyjaśnił Arestowicz.

Przypomnijmy, że 2 września estoński wywiad ogłosił, że aktywne walki na Ukrainie zakończą się za 7-9 tygodni. Wtedy wojna staje się statyczna.

Przeczytaj także:

Subskrybuj nasze kanały w Telegramie i Viber .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.