czw.. paź 6th, 2022

Nowy termin – 15 września, do którego z rozkazu rosyjskiego dyktatora Putina musi dotrzeć do granicy administracyjnej obwodu donieckiego, najeźdźcy się nie powiedzie.

Pomimo tego, że rosyjskie kierownictwo wyrzuca nowych wojskowych na wschód, ich ofensywa zawodzi. Siły Zbrojne Ukrainy w kierunku Doniecka mocno trzymają obronę. Wszystkie rosyjskie ataki nie mają kontynuacji.

Taką opinię wyraził Andriej Ryżenko, ekspert Centrum Strategii Obronnych, na antenie kanału telewizyjnego Apostrophe.

Uważa, że Putin wybrał tę datę, ponieważ rozumie, że jego armia nie będzie w stanie prowadzić operacji wojskowych w okresie jesienno-zimowym, będą one ograniczone.

„Teraz Putin komunikuje się bezpośrednio z dowódcą „operacji specjalnej”, który znajduje się na terytorium Ukrainy. Szojgu i Gierasimow teraz trochę odsunęli się na bok. Myślę, że to była jego inicjatywa. Wynika to przede wszystkim z możliwości armia rosyjska do walki”. działania w okresie jesienno-zimowym są również ograniczone. Rozumieją, że jak tylko warunki pogodowe się pogorszą, będzie to bardzo trudne. Niezbędne jest prowadzenie ewidencji pośredniej w celu poinformowania obywateli Federacji Rosyjskiej o tym, co zostało osiągnięte i jakie zwycięstwa. W tym celu myślę, że ta data została wyznaczona ( 15 września – wyd. ), ale po raz kolejny się nie uda, ponieważ praktycznie nie ma perspektyw na ofensywę Federacji Rosyjskiej na wschodzie. Wiemy, że teraz są tam bardziej aktywni, rekrutują się nowi żołnierze, walczą tam także „Kadyrowcy” – powiedział Ryżenko.

Przypomnijmy, że Putin ponownie zmienił warunki zdobycia obwodu donieckiego. Teraz rosyjskie wojsko planuje zająć region do 15 września. Według wstępnych planów okupanci mieli dotrzeć do granic administracyjnych obwodu donieckiego do końca sierpnia, ale nie udało im się to dzięki Siłom Zbrojnym Ukrainy.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.