czw.. paź 6th, 2022

Po ataku Sił Zbrojnych Ukrainy na jeden z oddziałów specjalnych wojsk rosyjskich w kierunku Chersoniu 2 września dowódcy najeźdźców po raz pierwszy nie policzyli liczby zabitych.

Straty okupantów naprawdę przebijają dach.

Opowiedział o tym w rozmowie z liderem rosyjskiej opozycji i prawnikiem Markiem Feiginem doradca Kancelarii Prezydenta Ukrainy Aleksiej Arestowicz.

„Zarejestrowano jeden interesujący przypadek. Wczoraj w jednym miejscu kryło się wielu rosyjskich wojskowych. Według niektórych informacji była to baza jednej z sił specjalnych… Po raz pierwszy odnotowano przypadek, gdy Rosyjskie dowództwo nie liczyło zabitych, drużyna była. Być może wynikało to z tego, że spodziewali się ponownego uderzenia, ale drużyna została załadowana i wyjęta, nie licząc fizycznie. Straty przechodzą przez dach „- powiedział Arestowicz.

Przypomnijmy, że wcześniej doradca PO informował, że dzienne straty najeźdźców znacznie wzrosły i wyniosły 300-350 zabitych. Przede wszystkim w kierunku Chersoniu.

Zwróćmy uwagę, że ukraiński wywiad przechwycił rozmowę telefoniczną jednego z najeźdźców, w której powiedział swojej żonie, że z 300 żołnierzy piechoty 72 pozostało przy życiu , reszta to „200” lub „300”.

Przeczytaj także:

Subskrybuj nasze kanały w Telegramie i Viber .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.