niedz.. wrz 25th, 2022

Uczestnicy rosyjskiego projektu artystyczno-politycznego, którzy prowadzili swoje akcje na cmentarzach, protestowali w szczególności przeciwko działaniom militarnym na Ukrainie.

W czwartek 1 września rosyjscy stróże prawa przeszukali domy działaczy artystycznego i politycznego projektu „Partia Umarłych” w Petersburgu.

Według publikacji „Fontanka” czynności śledcze związane są ze sprawą karną o obrazę uczuć wiernych.

Uczestnicy tego projektu wykonują performanse ukrywając twarze za maskami z czaszkami. Działacze protestowali m.in. przeciwko operacjom wojskowym na Ukrainie. Śledztwo uznaje za przestępstwo działania na grobach wojskowych i na cmentarzach miejskich.

Policja przybyła z rewizją do działaczki „Partii Umarłych” Kristiny Bubentsovej. Z domu dziewczynki wywieziono sprzęt, a ona sama trafiła do Głównego Wydziału Śledczego Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.

Przeszukania miały też miejsce w domu bezimiennego mężczyzny we wsi Siewierski, a także u założyciela ruchu Maksyma Ewstropowa oraz u kierowników warsztatu Domu Kultury Roza, w którym odbywały się imprezy imprezowe.

Założyciel „Partii Umarłych” Maxim Evstropov wyjechał z Rosji do Gruzji natychmiast po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę.

Przypomnijmy, że wcześniej mieszkaniec obwodu moskiewskiego przyszedł na policję, aby napisać donos na siebie. Mężczyzna powiedział, że nie popiera wojny Rosji z Ukrainą i chce się do tego przyznać.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.