czw.. wrz 29th, 2022

UE całkowicie znosi umowę o ułatwieniach wizowych z Federacją Rosyjską z 2007 roku.

To kompromisowe rozwiązanie i główny rezultat nieformalnego szczytu ministrów spraw zagranicznych UE w Pradze oraz długiej dyskusji o celowości wprowadzenia całkowitego embarga wizowego dla Rosjan. Chociaż, zdaniem ukraińskiego ministra spraw zagranicznych Dmytro Kuleby, jeśli ta decyzja zostanie „sumiennie realizowana przez wszystkie państwa członkowskie UE, będzie ona jak najbardziej zbliżona do tego, czego chciała Ukraina”.

Co to oznacza w praktyce dla Rosjan? Teraz znacznie zmniejszy się liczba wydawanych wiz Schengen, wydłuży się ich czas oczekiwania i koszt (z 35 do 80 euro), a weryfikacja osób ubiegających się o wizę stanie się bardziej rygorystyczna. Oznacza to, że zobaczenie iglic europejskich katedr w celu jednoczesnego otrucia przeciwników Putina stanie się prawie niemożliwe.

Kwestia bezpieczeństwa jest teraz dotkliwa przede wszystkim dla Finlandii, Estonii i Łotwy, które bezpośrednio graniczą z Rosją. Po zamknięciu nieba UE dla rosyjskich linii lotniczych Rosjanie mogą wjeżdżać do Europy transportem lądowym przez punkty kontrolne z Finlandią, Estonią i Łotwą lub samolotem przez Turcję, Gruzję lub Kazachstan. To są najbliższe im kraje i najlepsze trasy, jeśli mogę tak powiedzieć.

Według agencji Frontex zajmującej się kontrolą granic UE od początku wojny na pełną skalę ponad milion osób wjechało do UE z rosyjskimi paszportami. Lwia część przypadła na Finlandię, Estonię i Litwę (prawdopodobnie przejechaliśmy przez Białoruś).

„Stało się to zagrożeniem dla bezpieczeństwa tych sąsiednich państw. Ponadto widzieliśmy wielu Rosjan wyjeżdżających na wakacje i robiących zakupy, jakby nie było wojny na Ukrainie” – powiedział unijny dyplomata Josep Borrell.

Co jednak zrobić z 12 milionami wiz Schengen wydanych już Rosjanom? Tak, możliwość ich zamrożenia jest przedmiotem dyskusji między państwami członkowskimi. Powierzono to Komisji Europejskiej. Ale gdzie jest gwarancja, że i pod tym względem UE nie będzie zjednoczona, a Rosjanie będą swobodnie podróżować po świecie, jakby nic się nie działo?

W tym miesiącu, jak Zełenski zaproponował trwałe zamknięcie granic UE, nawet dla „dobrych” Rosjan, o których akurat nie słyszeliśmy. Austriacki minister spraw zagranicznych Alexander Schallenberg twierdził, że ponad 140 milionów Rosjan zostanie poddanych procesowi powszechnemu.

Francja i Niemcy również sprzeciwiły się całkowitemu embargowi wizowemu. Zgodnie z ich logiką nie należy lekceważyć wpływu, jaki na Rosjan wywierają ich doświadczenia życia w krajach demokratycznych. Mówią, że Rosjanie, którzy mieszkali lub będą mieszkać w UE, wniosą do Rosji liberalne wartości i demokrację. Prawda jest jednak taka, że częściej przynoszą lodówki i pralki.

W obozie „przeciw” obok Austrii, Niemiec i Francji znalazły się również Węgry, Grecja, Cypr, Włochy, Hiszpania i Portugalia, gdzie tradycyjnie mieszka wielu Rosjan. Co roku przyjeżdża tam również wielu rosyjskich turystów. Jednak teraz ten przepływ znacznie się zmniejszył, ponieważ konieczne jest latanie prawie połowy świata. Na ten luksus mogą sobie pozwolić tylko zamożni ludzie, którzy są blisko kręgów władzy. Dlatego nie jest do końca jasne, dlaczego te kraje południa Europy sprzeciwiły się embargo wizowemu.

W UE muszą wreszcie przyznać, że błędem jest przerzucanie pełnej odpowiedzialności za krwawą wojnę z Ukrainą na pełną skalę wyłącznie na Putina, wzywając do walki o „umysły i serca” zwykłych Rosjan (jak mówią w Berlinie i Paryżu), jest w błędzie. Większość Rosjan (Kreml podaje 80%) popiera Putina, jego politykę i zabijanie Ukraińców. Obywatele Rosji naprawdę wierzą, że takie państwo jak Ukraina nie powinno istnieć.

Jednak nawet tak połowiczna decyzja UE nie zabrania jej państwom członkowskim wprowadzania własnych środków. Na przykład Estonia już zapowiedziała, że w najbliższych tygodniach całkowicie zabroni Rosjanom wjazdu, nawet jeśli mają ważną wizę Schengen. To samo zrobią Łotwa, Litwa, Polska i Finlandia. Dlatego jeśli tak się stanie, naziemne „bramy” do UE zostaną dla Rosjan zamknięte.

Jednocześnie należy podkreślić, że poprzedziła ona, co prawda kompromis, ale mimo wszystko decyzję UE o zamknięciu „zakupów wizowych” dla Rosjan. Przemawiając na Uniwersytecie Karola w Pradze przemówieniem „Europa to nasza przyszłość”, niemiecki kanclerz Olaf Scholz niemal po raz pierwszy publicznie poparł przystąpienie Ukrainy do UE. Chociaż Berlin był motorem blokowania naszego akcesji zarówno do UE, jak i do NATO.

Być może UE zaczyna już rozumieć, że wojna Rosji z Ukrainą nie jest daleko, a apetyty Putina wykraczają daleko poza granice Ukrainy. Na tle zerwania umowy wizowej z Federacją Rosyjską w Pradze odbyła się również międzynarodowa konferencja Forum2000, na której wszyscy bez wyjątku uczestniczący w niej ministrowie spraw zagranicznych UE wypowiedzieli się bardzo kategorycznie: Rosja nie powinna wygrać tej wojny .

I znowu, w Niemczech, wydali kolejne niesamowite oświadczenie. Według Generalnego Inspektora Niemieckich Sił Zbrojnych, generała Ebergarda Zorna, Rosja może otworzyć drugi teatr wojny, wykorzystując flotę i lotnictwo, a Kaliningrad jest jednym z potencjalnych gorących punktów. No może tak, ale w czwartek 1 września Moskwa po raz kolejny zaczęła grozić Mołdawii. Według ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergieja Ławrowa Rosja zrobi wszystko, aby chronić rosyjskojęzycznych w Mołdawii i kontyngent wojskowy w Naddniestrzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.