pon.. paź 3rd, 2022

Księżna Walii zginęła w wypadku samochodowym w Paryżu 31 sierpnia 1997 roku. Ale według byłego pracownika Diany ta tragedia mogła się nie wydarzyć.

Były ochroniarz księżniczki, Lee Sansum, wydał nową książkę, w której szczegółowo opisuje swoje doświadczenia związane z ochroną najsłynniejszej kobiety na świecie. Pan Sansum był częścią zespołu obronnego Mohameda i Dodiego Al-Fayedów, więc kiedy Dodi i Diana zaczęli spotykać się latem 1997 roku, były żandarm królewski nawiązał bliskie stosunki z księżniczką. Jego zadaniem było opiekowanie się Dianą i jej dwoma synami, księciem Williamem i księciem Harrym podczas ich pobytu w willi pana Al Fayeda w Saint Tropez .

Księżna Diana / Zdjęcie: Associated Press

Pan Sansum był poza pracą tej nocy, kiedy Diana i Dodi zginęli w wypadku samochodowym w Paryżu. I wierzy, że gdyby był, księżniczka mogłaby nadal żyć. W wywiadzie dla The Sun na początku tego miesiąca były oficer bezpieczeństwa ujawnił, co według niego spowodowało śmierć Diany.

„Mogłem być ja w tym samochodzie. Ciągnęliśmy słomki, aby ustalić, kto będzie towarzyszył Trevorowi (ochroniarzowi Diany, który siedział na przednim siedzeniu samochodu i jedyny ocalały z wypadku) w ten weekend. „Nie w pasach bezpieczeństwa, zrozumiałem, dlaczego nie przeżyli. Zawsze na to nalegałem” – powiedział.

Księżna Diana / Zdjęcie: Associated Press

Ekspert ds. ochrony osobistej dodał, że standardową praktyką dla rodziny Al-Fayed jest zapinanie pasów bezpieczeństwa na prośbę Mohameda. Wiadomo również, że pan Rees-Jones miał zapięty pas bezpieczeństwa w czasie wypadku, podczas gdy inni twierdzili, że żaden z pasażerów nie miał zapiętych pasów.

W swojej książce Sansum napisał: „Podczas śledztwa główny nacisk kładziono na pasy bezpieczeństwa i fakt, że osoby, które zginęły w katastrofie lotniczej – Diana, Dodi i Henri Paul – nie mieli zapiętych pasów. Tylko Trevor miał zapięty. i przeżył”.

„Moją pierwszą reakcją na wiadomość o wypadku było pytanie, jak to się mogło stać – jechali niezawodnym samochodem i nie mogłem sobie wyobrazić, jak trzy osoby mogą zginąć w ten sposób na ulicach Paryża. Ale potem zobaczyłem, że stan samochodu. Później, kiedy dowiedziałem się, że nie mają pasów bezpieczeństwa, zacząłem rozumieć, dlaczego nie przeżyli – powiedział ochroniarz.

Również pan Sansum w swojej książce, która trafiła do sprzedaży w czwartek, powiedział: „Ani przez chwilę nie wierzę, że MI6 zaaranżowało morderstwo Diany”.

Księżna Diana / Zdjęcie: Associated Press

Wiadomo, że Henri Paul, kierowca czarnego mercedesa, był nietrzeźwy i brał leki na receptę, kiedy w nocy 31 sierpnia 1997 roku usiadł za kierownicą.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.